Living Space Theater
Młode pokolenie aktorów zaskoczyło niezwykłą choreografią oraz płynną i subtelną nowoczesnością w „Ferdydurke”.


Powieść Gombrowicza adaptowano na scenę wiele razy. Nie przeszkodziło to krakowskim aktorom odkryć świeżości tekstu i ukazać go w całkiem nowej odsłonie. – Chcieliśmy przede wszystkim zachęcić młodych do teatru – mówią twórcy. Ich działania dowodzą, że teatr nie jest nudny. To ważne w czasach spadku zainteresowania młodzieży sztuką teatralną. Dobrze widzieć tak zaangażowanych młodych ludzi, popularyzujących sztukę nie tylko wśród starszego pokolenia.

Odważnym i ryzykownym krokiem była integracja z widownią. Poproszony na scenę widz otrzymał zadanie aktorskie. – Liczyliśmy na wyzwanie, jakieś utrudnienie – skomentował jeden z aktorów. Pomimo niepewności twórców, aktor-amator poradził sobie doskonale. A przedstawienie nabrało dodatkowych znaczeń.

– Niesamowite było wcielenie się przez jedną aktorkę w aż tyle ról. Tak szybka zmiana charakteru, ubioru, całej swojej osoby, robiła wrażenie – słychać było wśród widowni komentarze po spektaklu. – Genialna koordynacja i współpraca. Widać, że robią to, co lubią – powiedział ktoś wychodząc z teatru.

Paulina Sławińska
10 października 2020 r.

O-z